
Nietoperze jako zwierzęta nocy od zawsze fascynowały ludzi na różne sposoby – budząc grozę lub zainteresowanie swoim specyficznym, nocnym trybem życia.
W Polsce nietoperze to często bliscy towarzysze naszych ogrodów i gospodarstw. Uwielbiam obserwować letnie spektakle, jakie dają ci mistrzowie zwrotnych lotów.
W cichą sierpniową noc można często zobaczyć ich przemykające, ciemne sylwetki, usłyszeć przemieszczanie się pod dachem, a nawet ich charakterystyczne „klikanie” w czasie lotu.
III Noc nietoperzy w Bartniczce
W ostatni piątek uczestniczyliśmy w III edycji „Nocy Nietoperzy” w gminie Bartniczka w kujawsko-pomorskim. Wydarzenie od 1997 roku organizowane jest w wielu miejscach z inicjatywy EUROBATS – porozumienia na rzecz ochrony populacji nietoperzy.
W ramach wydarzenia odbył się wykład, podczas którego chiropterolodzy – badacze nietoperzy z Katedry Zoologii i Ekologii Kręgowców WNBiW UMK – opowiadali zgromadzonym o życiu tych tajemniczych ssaków. Autorami prelekcji byli prof. dr hab. Michał Wojciechowski oraz dr Krzysztof Kasprzyk.
Prezentacja zawierała również wyniki monitoringu populacji przeprowadzonego na terenie Górznieńsko-Lidzbarskiego Parku Krajobrazowego.
„Czy skosztowali Państwo już nietoperza?” – nagle zza naszego ramienia wysunął się talerz z pysznymi ciasteczkami w kształcie nietoperzy, przygotowanymi przez lokalne Koło Gospodyń Wiejskich. To cudowne, że tak wiele wysiłku włożono w to, aby zachęcić ludzi do udziału w spotkaniu. Wśród zgromadzonych było wielu właścicieli gospodarstw i ogrodów, którzy mogą realnie przyczynić się do tego, by nietoperzy było więcej. Rodzice licznie przyprowadzili na wydarzenie swoje dzieci – kto wie, może wśród nich kryje się przyszły chiropterolog albo ekolog?
Po prezentacji, ciasteczkach, pytaniach i zdziwieniach zabraliśmy się za majsterkowanie (to, co lubimy!). Każda rodzina dostała do skręcenia budkę dla nietoperzy – wraz z instrukcją i narzędziami. Przy pracach konstrukcyjnych wspierało nas nadal KGW, dokarmiając orzeźwiającą lemoniadą i innymi dobrociami. Budki wyszły piękne – drewniane, ze specjalną pamiątkową plakietką. Było nas naprawdę dużo, więc zbudowaliśmy wspólnie małe nietoperzowe osiedle. Rządowe programy budowy mieszkań mogłyby się od nas uczyć.
Po zapadnięciu zmroku, regularnie nakłuwani przez komary, ale głodni dalszych wrażeń, poszliśmy na nasłuchy detektorowe. W zamontowaną siatkę chiropterologiczną tym razem niestety nie udało się złapać żadnego nietoperza, ale za to mogliśmy je nagrać i rozpoznać gatunki. Posłuchanie tego, czego nie da się usłyszeć bez specjalistycznego sprzętu, było wyjątkową atrakcją. W programie Anabat Insight można było zobaczyć, jak wyglądają nietoperzowe komunikaty na wykresach, odczytać moment, w którym prawdopodobnie zdobycz została schwytana, i posłuchać ich po odpowiednim obniżeniu do naszych, słyszalnych częstotliwości.
Nietoperze w ogrodzie
A jak to spotkanie ma się do ogrodów? Ano ma – i to bardzo dużo! Zbudowane budki w większości trafią właśnie tam. Ale samo lokum to nie wszystko. Na spotkaniu dowiedzieliśmy się, że aby pomóc nietoperzom, warto zadbać o ich bazę pokarmową. Jak? Na przykład przez zakładanie łąk kwietnych. Nietoperze w Polsce są owadożerne, a więc wabienie jak największej ilości owadów do naszych ogrodów pozwoli im się wyżywić.
Ciemne niebo sprzyja życiu
Drugą ważną kwestią jest zanieczyszczenie światłem. My dlatego w naszym ogrodzie nie chcemy montować zbędnego oświetlenia – chronimy ciemność, której jest coraz mniej. Nadmiar iluminacji wszelkiej maści ma wiele negatywnych konsekwencji dla przyrody, ale jedną z nich jest fakt, że lampy ściągają owady, przez co jest ich mniej w naturalnych miejscach żerowania nietoperzy. Więcej o wpływie światła na nietoperze możecie przeczytać na stronie inicjatywy Ciemne Niebo: https://ciemneniebo.pl/news/artykuly-i-publikacje/nowe-badania-dotyczace-wplywu-sztucznego-swiatla-na-nietoperze
Jeżeli już musicie mieć w ogrodzie oświetlenie, alternatywą są lampy o czerwonej barwie światła, kierowanie światła jak najbardziej w dół i organizowanie oświetlenia tak, aby było zapalane tylko wtedy, kiedy naprawdę jest potrzebne. Oświetlanie ogrodu nocą, gdy z niego nie korzystacie, nie przysłuży się przyrodzie niczym dobrym.

Nietoperzowa stołówka – wabimy owady do ogrodu
Możecie też pomóc nietoperzom, budując oczko wodne – ono również przyciąga owady – komary, muchówki, chrząszcze, ćmy. Ogród nocą może cudownie pachnieć za sprawą kwiatów, które wabią nocne zapylacze, takie jak ćmy. Do księżycowego ogrodu możecie posadzić wiciokrzew przewiercień, maciejkę, tytoń ozdobny, goździki. Więcej ciem to więcej najedzonych nietoperzy. Aha, oczywiście pamiętajcie też, żeby unikać chemicznych środków ochrony roślin w ogrodzie kiedy tylko się da. Szkodliwe substancje mogą przedostać się przez cały łańcuch pokarmowy i szkodzić również ssakom owadożernym.
Lokum dla nietoperza
Kolejny ważny punkt to siedliska. Jeśli macie drzewo dziuplaste – nie pozbywajcie się go. Stare drzewa to ogromne domy (a przy okazji nadają ogrodowi niesamowity charakter). Dziuple są idealnym lokum dla nietoperzy, ale nie tylko – korzysta z nich wiele gatunków.
Nie martwcie się też, jeśli pod waszymi dachówkami czy w przerwach w szczycie dachu zamieszkały nietoperze – nie ma się czego obawiać i nie ma powodu ich odstraszać. My żyjemy z ponad 30 nietoperzami pod dachem – to sąsiedztwo w niczym nie przeszkadza, a od wiosny do jesieni mamy wspaniałe widowisko, gdy wylatują na żer.
Dajcie żyć nietoperzom w waszych ogrodach – to dobrzy sąsiedzi.


